Wiek: 32 Dołączył: 29 Paź 2007 Posty: 56 Skąd: kraków
Wysłany: Wto Sty 08, 2008 10:59 am
greenshadow napisał/a:
zacznij czytać
jak widzisz na poczatku topiku stabilizacje wylaczylem bo doczytalem ... a raczej poczatkowe zdjecia jakie chcialem dac do porownania byly tak gowniane ze przeczytalem instrukcje jeszcze raz i dopiero skapnalem sie ze cipa ze mnie - ale nie doczytalem dlaczego mam ta stabilizacje wyłączyć - za info dzieki. Jak chodzi o GO to specjalnie zwiekszylem przyslone zeby ostrosc byla tylko na kartke ale widac z celowaniem mam problem albo punk ostrosci jest na wiekszej powierzchni niz wynika z kropeczki ...
greenshadow, ubiegłeś mnie. Zgadza się, poza tym, że nie o dodatnie sprzężenie zwrotne tu chodzi. Zresztą nie demonizowałbym tego zjawiska - matryca to nie szafa trzydrzwiowa i nie jest wcale tak trudno wykonać nią precyzyjny ruch - ja u siebie takiego efektu nie zaobserwowałem (ok, może miałem szczęście).
Pozdr.
też nie zaobserwowałem jakiegoś nienaturalnego zachowania szkła - nie wiem jak w body bo nie mem
subbartek napisał/a:
ale nie doczytalem dlaczego mam ta stabilizacje wyłączyć - za info dzieki
proszę
ja jednak nadal polecałbym analoga do nauki
Wiek: 32 Dołączył: 29 Paź 2007 Posty: 56 Skąd: kraków
Wysłany: Wto Sty 08, 2008 1:52 pm
greenshadow napisał/a:
ja jednak nadal polecałbym analoga do nauki
wlasnie koles co mial mnie uczyc wylozyl mi teorie o przeslonie dal mi pare ksiazek jakis aparat nikon f4 ze stalym obiektywem co zooma nie ma, - do nauki i powiedzial ze jak wymysle sobie zdjecie ktore chce zrobic mam sie patrzec 5 minut na to co chce zrobic potem odejsc i wrocic patrzec 2 minuty i zrobic zdjecie dal mi 5 rolek filmu ... do tej pory po 1 minucie patrzenia na to co chce zrobic zdjecie albo to cos mi spier...lilo albo mi sie znudzil widoczek. nie podoba mi sie ta zabawa.
wlasnie koles co mial mnie uczyc wylozyl mi teorie o przeslonie dal mi pare ksiazek jakis aparat nikon f4 ze stalym obiektywem co zooma nie ma, - do nauki i powiedzial ze jak wymysle sobie zdjecie ktore chce zrobic mam sie patrzec 5 minut na to co chce zrobic potem odejsc i wrocic patrzec 2 minuty i zrobic zdjecie dal mi 5 rolek filmu ... do tej pory po 1 minucie patrzenia na to co chce zrobic zdjecie albo to cos mi spier...lilo albo mi sie znudzil widoczek. nie podoba mi sie ta zabawa.
Wiek: 32 Dołączył: 29 Paź 2007 Posty: 56 Skąd: kraków
Wysłany: Wto Sty 08, 2008 2:27 pm
greenshadow napisał/a:
pozwól mi Ciebie cytować - proszę.
spoko ale nie wiem czy to komus z moim nastawieniem sie przyda ja juz 2 tygodnie tego zdjecia nie zrobilem a zona kot i pies juz mnie unikają jak aparat biore celowac i zapieprzac z halogenami itp ... cyfrowka ustawiam na serie wale 3/sek i cos tam jest
wy chyba do jednaj klasy chodziliscie i nauczyciele sie na was znecali ... przeciez jak sie patrzy na cos kilka minut i wyszukuje wad to zawsze sie cos znajdzie ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum